Wstałaś o 8.43., ubrałaś się w to: klik :)i zeszłaś na dół, aby zjeść śniadanie. Gdy weszłaś do kuchni śniadanie było już gotowe. Zdziwiłaś się. Przygotował je oczywiście twój ukochany przyjaciel Nialler.
N: Siadaj, już wszystko gotowe.
Ty: Nie musiałeś tego wszystkiego robić.
N: Drobiazg.- uśmiechnął się - Chłopcy chodźcie! Śniadanie! - dodał.
Gdy chłopcy przyszli zaczęliście jeść śniadanie. Po skończonym posiłku posprzątałaś, a później poszłaś do łazienki wziąść poranny prysznic.
Podczas gdy ty byłaś w łazience, Niall i Harry byli w salonie:
N: Harry, mogę ci coś powiedzieć?
H: Dawaj!
N: No... bo ja... ja..bo...mi się podoba [T.I].
H: Wiedziałem.
N: Skąd?
H: Cały czas się na nią tak patrzysz i wgl. :)
N: Tylko ona chodzi z tym Rayanem.
H: Ostatnio nie za dobrze im się układało...
N: Wiem, mówiła mi. Ale niech chciał bym zepsuć to co między nami jest...
I w tym momencie weszłaś do salonu.
Ty: O czym tak rozmawiacie?
N: Męskie głupoty :)
Ty: Ahiam. Ja jadę do Rayana, za 1 godz. będę z powrotem.
N: Leć piękna.
Dałaś blondynowi buziaka w policzek i wyszłaś z domu.
Po 20 minutach byłaś w domu Rayana. Kochałaś jego charakter. Rayan wyglądał tak: klik :)
R: Cześć, po co tu przyszłaś?
Ty: Chciałam pogadać. - stałaś w progu drzwi wejściowych. - mogę wejść?
R: To nie jest najlepszy moment.
Nagle zobaczyłaś jakąś dziewczynę wychodzące z jego sypialni, była prawie goła.
Ty: Jak mogłeś? - powiedziałaś to ze łzami w oczach.
Walnęłaś go z liścia w policzek.
R: Jak ja mogłem? Jak ty mogłaś?
Ty: CO ja ci takiego zrobiłam?
R: Myślisz, że ja nie wiem, że się pieprzysz z tym swoim najlepszym przyjacielem Niallem.
Ty: Nigdy bym ci tego nie zrobiła! - powiedziałaś zapłakana. - Wiesz co? ... Koniec z nami! - wykrzyczałaś i ruszyłaś do samochodu.
R: Tak i lepiej do tego idioty!
Ty: Poparz lepiej na siebie! - powiedziałaś , pokazałaś mu Fu*k You i ruszyłaś samochodem. Wchodząc do domu byłaś cała zapłakana. Niall od razu do ciebie podszedł.
N: Co się stało?
Ty: Zerwałam z Rayanem! On mnie zdradził! Widziałam to! I jeszcze oskarżał mnie że ja go zdradzam z tobą! Jak on mógł! - płakałaś.
Niall mocno cię przytulił, a ty wtuliłaś się w jego ciepły tors.
N: Wszystko będzie dobrze. - przytulił cię jeszcze mocniej i pocałował w czoło.
Ty: Ja pójdę na górę do pokoju, przebiorę się i zaraz przyjdę.
N: Pójdę z tobą, nie chcę żebyś zostawała sama.
Ty: No dobrze, to chodź.
Podałaś mu rękę i poszliście do pokoju.
Wyciągnęłaś z szafy to: klik :) i zaczęłaś się przepierać.
Ty: Odwróć się!
N: Dlaczego? - usiadł na łóżku i zrobił dziwne oczy.
Ty: Bo się przebieram głuptasie.
N: No dobra. - odwrócił się, ale i tak kątem oka spoglądał na ciebie. Miał wtedy iskierki w oczach.
Ty: Odwróć się już. Ale widziałem że podglądałeś!
N: Wcale nie.
Ty: Wcale tak! :)
N: No dobrze trochę podglądałem.
Ty: Trzeba było od razu się przyznać.
N: Trzeba było.
Ty: Chodź już na dół.
Pociągnęłaś go za rękę i poszliście do salonu.
Tam Zayn przygotował wspólne oglądanie filmu, a Hazza przyniósł popcorn.
Liam: To co oglądamy?
Lou: Może horror?
N: Mi pasuje!
Ty: Ja się boję horrorów!
N: Od czego masz mnie! - puścił do ciebie oczko ;)
Ty: No dobra, niech będzie horror.
Wszyscy usiedliście na kanapie i zaczęliście oglądać film. Niall usiadł obok ciebie.
Ty: Niall boję się!
N: Przecież to tylko film.
Ty: Wiem, ale i tak się boję.
N: To chodź się tu do mnie przytul.
Przysunęłaś się jeszcze bardziej do blondyna. On objął cię ramieniem. Położyłaś się na jego torsie.
Film skończył się po godzinie. Każdy poszedł do swojego pokoju. Przebrałaś się w piżamy i próbowałaś zasnąć, lecz nie mogłąś. Cały czas przypominał ci się Rayan. Płakałaś. Nagle przyszedł do ciebie sms: "śpisz?". Dostałaś go od Nialla. Napisałaś mu: "Nie mogę zasnąć ;o". Po kilku minutach ktoś wszedł do twojego pokoju, był to oczywiście blondyn.
N: Hej, nie przeszkadzam?
Ty: Nie, chodź tu. - mówiąc, ocierałaś łzy z policzka.
N: Płakałaś?
Ty: Nie... znaczy tak. - powiedziałaś smutno.
Niall otarł ci jeszcze jedną łzę która ci spływała.
N: [T.I] nie przejmuj się tym dupkiem, on nie jest ciebie wart.
Niall mocno cię przytulił. Spojrzał ci w oczy i powiedział:
N: Wiesz co... bo ja...bo ja cię...
Blondyn nie dokańczając zdania mocno cię pocałował.
N: Przepraszam, ja nie chciałem , już idę, przepraszam.- miał łzy w oczach.
Niall wyszedł z twojego pokoju. Po tym pocałunku oniemiałaś. Nie wiedziałaś co robić. Gdy go całowałaś poczułaś coś dziwnego, coś miłego. Podobało ci się to. Postanowiłaś pójść do pokoju Niallera.
*otwierasz drzwi*
Ty: Mogę wejść? - powiedziałaś stojąc w progu drzwi.
N: Wejdź.
Ty: Dlaczego wyszedłeś wtedy po pocałunku? - mówiąc to usiadłaś koło niego na łóżku.
N: Było mi wtedy strasznie głupio, ja nie chciałem zepsuć naszej przyjaźni, przepraszam! - płakał.
Ty: Ej nie płacz, bo ja też się rozryczę. - uśmiechnęłaś się.
N: Bo wiesz, ja ... ja ... ja cię kocham, ale nie jako przyjaciółkę, tylko jako dziewczynę.
Ty: Dlaczego mi tego wcześniej nie powiedziałeś?
N: Bałem się.
Ty: Jak się wtedy całowaliśmy, poczułam coś niezwykłego, miłego. Podobało mi się to.
N: Naprawdę?
Ty: Tak
Podniosłaś jego brodę do góry, spojrzałaś mu prosto w oczy i pocałowałaś namiętnie.
Niall zdjął z ciebie koszulkę, a ty z niego.
N: Poczekaj!
Ty: O co chodzi?
N: Zamknę drzwi.
Ty: Dobry pomysł - uśmiechnęłaś się.
Gdy Niall zamknął dni wrócił do swojej poprzedniej czynności. Szybko rozpiął ci stanik i zdjął majtki. Byłaś naga. Postanowiłaś nie być mu dłużna, więc zdjęłaś mu spodnie, a później bokserki. Następnie ... (dopowiedzcie sobie) :)
*rano*
Wstałaś i zobaczyłaś, że Niall jeszcze śpi. Postanowiłaś wstać iść do swojego pokoju i się ubrać, lecz gdy wstawałaś Niall pociągnął cię za biodra i upadłaś koło niego na łóżko.
Ty: Ty nie śpisz?
N: Nie śpię. Wiesz za dużo to ja się tej nocy nie pospałem. -uśmiechnął się i pocałował cię w policzek.
Ty: Ja idę się ubrać do swojego pokoju.
Ubrałaś swoją bieliznę i poszłaś do pokoju się ubrać. Założyłaś to:klik :)i poszłaś znów do pokoju Nialla.
Ty: Chodź do kuchni napijemy się kawy.
N: Dobrze.
Ty: A ty się nie ubierasz? W samych gaciach będziesz chodził?
N: Tak.
Ty: Jak chcesz.
Poszliście do kuchni. Byli tam wszyscy Harry, Lou, Li i Zayn - jedli śniadanie. Gdy Niall podszedł do lodówki i odwrócił się do ciebie tyłem zauważyłaś, że ma całe podrapane plecy (ciekawe od kogo? ;p). Nie tylko ty to zauważyłaś.
H: Niall chodź tu do mnie i odwróć się tyłem do mnie.
N: Po co?
H: Chce coś zobaczyć.
N: oki.
H: Hahahahahaha zobaczcie jakie ma podrapane plecy! To musiał być sex! - uśmiechnął się.
Z: Następnym razem trochę ciszej proszę! - powiedział śmiejąc się.
Wszyscy zaczeli się śmiać.
O 16. Niall wziął cię na zwiedzanie Londynu. Porobiliście sobie pełno różnych śmiesznych zdjęć. Byliście strasznie w sobie zakochani i nie widzieliście nikogo innego poza sobą <3
Koniec :D
Może być? Komentujcie proszę :)
Boski <3 *-*
OdpowiedzUsuńdziękuje za te miłe słowa :)
UsuńGenialny :*
OdpowiedzUsuńdzięki :D
UsuńCudowny! ;) Z każdym imaginem coraz lepiej ;* Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie <3 <3 ^.^
UsuńCudowny <3
OdpowiedzUsuńthx :*
UsuńSuuuuperowy <3 Czekam na kolejny imagin :*
OdpowiedzUsuńtwoje słowa wiele dla mnie znaczą <3
Usuń