sobota, 17 sierpnia 2013

#2 Imagin z Louisem

Po jakiś 5 minutach byłaś już w domu. Wchodzisz do domu całą w
skowronkach ;)
Mama[M.]: Cześć, a co ty taka szczęśliwa?
Ty: Oj, bo poprostu koniec zajęć jest, mogę sobie poodpoczywać..
M: Dobra, dobra, powiedzmy że ci wierzę. A tak wogóle jedziesz z nami jutro na zakupy?
Ty: O której?
M: O 15.30
Ty: Yyyyy... to ja nie jadę. Jestem umówiona na 16.00 :p - powiedziłaś z uśmiechem.
M: z kim?
Ty: Kolega ze szkoły.
M: Znam go? - powiedziała ciekawie.
Ty: Chyba nie... a poza tym to tylko kolega. - powiedziałaś uśmiechając się przy tym. - Dobra to ja idę do siebie do pokoju.
M: Idź idź ...
Poszłaś do pokoju. Położyłaś się na łóżku, odpaliłaś laptopa i

zalogowałaś się na twittera i facebooka.
Zaczełaś przeglądać wpisy znajomych na tt, a później facebooka. ;)
O 22. poszłaś spać.
O 8.00 poszłaś do szkoły. Spotkałaś w niej Amy, która wypytywała cię o Louisa. Na przerwie, gdy spojrzałaś na niego on póścił ci oczko ;D
O 15.00 skończyłaś zajęcia. W kilka minut doszłaś do domu. Szybko zjadłaś obiad i zaczełaś się szykować. Ubrałaś się w to: http://urstyle.pl/styl/martynastasiak/stylizacja/35-14/  ,podmalowałaś rzęsy i uczesałaś  w koka.
O 16.00 Lou zadzwonił do twoich drzwi.
*otwierasz drzwi*
Zobaczyłaś go ubranego w koszulkę z napisem, granatowe spodnie z podwiniętymi nogawkami, miał postawioną grzywkę, wyglądaj w niej jeszcze ładniej niż zazwyczaj. W ręce trzymał bukiet różowych róż.
Ty: Cześć, wchodź do domu.
*Lou wchodzi do domu*
L: Mam dla ciebie kwiaty. Proszę!
*daje ci kwiaty*
Ty: Dziękuję! Poczekaj chwilkę, tylko skoczę po torebkę do góry.
L: Ok.
Po minucie zeszłaś na dół.
L: Gotowa?
Ty: Gotowa.
L: No to zapraszam do samochodu.
Ty: Już tylko zamknę dom.
Gdy zamknęłaś dom poszłaś w stronę samochodu. Louis jak na gentelmena przystało otworzył i zamknął za tobą drzwi.
*w samochodzie*
Ty: Gdzie my jedziemy?
L: Na kręgle! Może być?
Ty: No jasne.
Po 15 minutach byliście już pod kręgielnią. Weszliście do niej, Lou zapłacił i zaczęliście grać.
*rzucasz kulą od kręgli*
Ty: Tak! Trafiłam wszystkie! Jeeeej!
L: Gratuluję! Ale zobacz jak to robi mistrz.
*rzuca kulą*
L: I co? Trafiłem wszystkie! - pokazuje ci język, a później uśmiecha się. - To może jakiś zakład?
Ty: Ok, kto teraz przewróci więcej kręgli wygrywa!
L: No dobrze. Ale o co się zakładamy?
Ty: Hmmmmm... nie wiem.
L: Ja już wiem ... o buziaka? - powiedział zadowolony.
Ty: Ok, niech będzie buziak.
L: To zanim rzucimy to ja przyniosę coś do picia. Co chcesz?
Ty: To ja poproszę sok pomarańczowy.
L: Ok, za chwilę będę.
Louis po chwili przyniósł wasze soczki i postawił na stoliku.
Ty: No to co, gramy?
L: Gramy, rzucaj pierwsza.
*rzucasz*
Ty: Taaak! Została mi tylko jedna. Pokonasz mnie?
L: Zobaczymy!
*rzuca*
Ty: Wygrałam! Zostały ci dwie! Hahahha wygrałam!
L: No dobrze wygrałaś! - powiedział uśmiechając się przy tym.
Po skończonej grze usiedliście na sofie i zaczęliście pić soczki. Nagle zaczęła lecieć twoja ulubiona piosenka.
Ty: Kocham tę piosenkę!
Lou wstał i wyciągnął do ciebie rękę.
L: Mogę prosić do tańca?
Ty: Oczywiście.
Zaczęliście tańczyć. Lou obracał cię i nagle od tyłu złapał cię w tali i położył głowę na twoim ramieniu. I tak kołysaliście się w rytm piosenki. Odwróciłaś swoją głowę w stronę jego i spytałaś:
Ty: Kiedy dostanę moją nagrodę?
L: Hmmmm... no nie wiem. Teraz? - uśmiechnął się.
Ty: Yhm.
I w tym momencie Lou czule pocałował cię w usta.
L: Podobało się?
Ty: Bardzo. - powiedziałaś zadowolona.
L: Może chcesz więcej?
Ty: Yhm.
I znowu zaczęliście się całować. Tym razem dłużej i jeszcze czulej.
Po chwili usiedliście znowu na sofę. Dokończyliście pić i Lou zawiózł cię do domu.
Od tego spotkania byliście razem. I żyliście ze sobą jak w bajce: długo i szczęśliwie.
Koniec! I jak? Podobało się? :D

7 komentarzy:

  1. słodko <3 chcę więcej takich opowiadań :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Naprawdę słodki :3 Więcej takich opowiadań :) Weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieziemski <3 Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje imaginy są bardzo ciekawe ale troszkę chaotyczne. Musisz dopracować interpunkcję. Ale fabuła sama w sobie interesująca. Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń