Ty i Harry jechaliście samochodem dosyć szybko , aby nie spóźnić się na imprezę. W czasie jazdy Harry mówił ci jak bardzo cię kocha. Po 25 minutach dojechaliście na miejsce. Wyszliście z samochodu i poszliście do chłopaków z zespołu.
N: O heeej zakochańce ! Widzę że już przyjechaliście :)
Ty: Tak przyjechaliśmy żarłoku. No dobra to my idziemy tańczyć , co nie Harold ?
H: No jasne skarbie chodź powywijać na parkiecie ;) - mrugnął do cb Hazz.
Zaczeliście tańczyć. Na początku trochę się krępowałaś tańczyć przy tych wszystkich gwiazdach , ale później po kilku drinkach rozkręciłaś się :D
Po 30 minutach tańczenia Harry zaciągnął cię w jakiś kąt i zaczął cię całować . Ty jednak po krótkim czasie wzięłaś go za rękę i poszłaś z nim do samochodu . Harry zaczął cię rozbierać a ty odsunęłaś się.
Ty: Harry nie tutaj bo nas ktoś zobaczy! Jesteśmy w samochodzie !
H: Oj tam , ja chce teraz !
Ty: Nie w domu, albo nie będzie wogóle :)
H: TERAZ !
Ty: No to nie będzie wcale :P - powiedziałaś to i pocałowałaś Stylesa w nos :)
Jechaliście ( ty i Hazz.) już limuzyną do domu ( była wtedy 22.00 ). Gdy podjechaliście pod dom wysiedliście z samochodu i poszliście do domu ;)
H: No to jak kotku idziemy do sypialni *.- - mrugnął do cb.
Ty: Nie powiedziałam ci już w samochodzie - pocałowałaś go namiętnie i poszłaś do łazienki umyć się i pójść spać.
Po krótkiej chwili Hazz. zrozumiał , że sexu xD dziś nie ma i poszedł do ciebie spać :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz